Cicho na Słońcu, o wiele za cicho – co się dzieje z naszą gwiazdą?

sun_fire


Centrum Prognoz NOAA przedstawiło najnowsze wyniki badań aktywności słonecznej. Nie licząc niewielkich perturbacji w radiowym paśmie 107 cm, coraz mniej widać oznak słonecznej aktywności.

Występowanie plam na Słońcu nie podąża za żadnym z teoretycznych modeli ich pojawiania się i wygląda na to, że słoneczne dynamo ucisza się… ucisza się bardzo niepokojąco.

sol_sunspot
Rys1. Cykl występowania plam na Słońcu (czerwone linie – prognozy modeli teoretycznych).

Jednocześnie dane ze stacji monitorującej emisję neutronów w Oulu (Finlandia) pokazują trend rosnący, który osiąga poziomy niewidziane od 30 lat.

sol_oulu-neutron-graph-123108
Rys2. Wykres emisji promieniowania gamma naszej gwiazdy.

A co z aktywnością magnetyczną? Opublikowany przez NOAA Indeks Planetarny (Ap) budzi jeszcze większy niepokój. Normalnie powinien już od ponad roku rosnąć, pokazać początek nowego, 24. cyklu, ale wciąż tylko spada. Ostatni raz był na tak niskim poziomie w 1933 roku, a przy obecnym trendzie wkrótce ustanowiony zostanie nowy „rekord”.

sol_ap-index-1932-2008-520
Rys3. Indeks geomagnetyczny Ap Słońca. Nowy rekord stanów niskich.

Nikt zatem nie wie, co się dzieje z naszym Słońcem. Obserwowane zjawiska nie zgadzają się z żadnymi przewidywaniami astrofizyków co do przebiegu cykli słonecznych – ani z Centrum Prognoz NOAA, ani z grupy dra Hathawaya z NASA.

Brak powiązanych artykułów.

Ten artykuł został napisany w dniu Monday, January 5th, 2009 w kategorii Nauka. Możesz śledzić wszelkie odpowiedzi na ten artykuł przez ten kanał: RSS 2.0. Możesz skomentować ten artykuł lub zrobić trackback z Twojej strony WWW.

53 komentarzy do “Cicho na Słońcu, o wiele za cicho – co się dzieje z naszą gwiazdą?”

  1. waldi888231200 data: 6 January 2009 godzina: 09:50

    Zgodnie z teorią elektrycznego kosmosu pole magnetyczne powstaje tylko w wyniku przepływu prądu po plazmowych niciach z głębi kosmosu tak więc zmniejszenie aktywności słońca może wynikać z rozładowania kosmicznej bateryjki albo z znaleźienia sobie innej (krótszej) plazmowej drogi rozładowania.
    Dalsze zmniejszanie aktywności słońca osłabi magnetyczny uścisk naszej planety co może być przyczyną zmiany orbity ziemi i jej prędkości wirowania (doba będzie inna).

  2. wymagany data: 7 January 2009 godzina: 00:27

    tzw. teoria elektronicznego kosmosu to stek pseudonaukowych bzdur bez żadnych dowodów (nawet teoretycznych). Równie dobrze możemy założyć, że słoneczne krasnoludki pojechały na wczasy i przestały dorzucać do pieca.

  3. milkshake data: 7 January 2009 godzina: 02:09

    Jak nie urok to sraczka! Ludzkosc to ma przechalapne :p

  4. ad data: 7 January 2009 godzina: 14:20

    waldi888231200 : a czy tez to nie ma nic wspolnego z biegunowoscia ziemi?? Bo wydaje mi sie ze tak. Ostatnio duzo sie czuta o 2012 i zmiany biegunowosci ziemi.

  5. michal data: 7 January 2009 godzina: 15:04

    Zmniejszenie aktywnosci Slonca moze byc przyczyna dzisiejszych zmian klimatycznych Ziemi. A mianowicie chodzi mi o obnizenie sredniej temperatury powietrza na globie.

  6. epaGamer data: 7 January 2009 godzina: 15:20

    kurde, rzeczywiscie bedzie przebiegunowanie w 2012 roku … kurna boje sie;/

  7. ciekawy swiata data: 7 January 2009 godzina: 15:26

    A ja mam pytanie. Po co słońce świeci w dzień skoro i tak jest jasno, lepiej żeby świeciło w nocy jak jest ciemno i nic nie widać…

  8. dAREuS data: 7 January 2009 godzina: 15:34

    ciekawy świata: szyderstwo czasem jest ok, więc Ci puścimy ten komentarz ;) .

  9. Opisy na gadu data: 7 January 2009 godzina: 15:35

    Kurde, giełdy i gospodarki spadają, ale nie sądziłem że będziemy w stanie przez to odzwierciedlić spadki pola magnetycznego na słońcu… prawdziwa masakra…

  10. uh data: 7 January 2009 godzina: 16:14

    UMRZEMY

  11. Nav data: 7 January 2009 godzina: 16:36

    Może jednak Aztekowie mieli racje i coś się stanie w 2012 np słonko nam zgaśnie lub zrobi bum.

    Co do zmiany biegunów ponoć taki cykl trwa baaaaardzo długo

  12. luk data: 7 January 2009 godzina: 16:58

    Za dużo ostatnio się dzieje z wszystkim, kataklizmy, słońce…. i coraz bardziej to się zliża do 2012, nie żebym wierzył w ten koniec świata co ludzie o tym piszą, ale jakoś tak mi się dziwnie zdaje…

  13. kris data: 7 January 2009 godzina: 17:39

    Cóż. Cisza przed burzą.

    Ja słyszałem, że właśnie w 2009 ma się zacząć najmniejsza dawno niespotykana aktywność słońca a później hiperaktywność która związana będzie z 2012.

  14. botar27 data: 7 January 2009 godzina: 18:26

    optyka często myli oko a przy współczesnym zaawansowaniu badań kosmosu i słońca można założyć szanse właściwych teorii i wyników badań jak 1 do ? więc być może wyniki są właściwe lecz do niewłaściwej teorii. natomiast zmiana biegunowości ziemi nie dzieje się od dziś i nie sądzę byśmy mięli na nią jakiś wielki wpływ.

  15. Łukasz_K data: 7 January 2009 godzina: 18:32

    # michal data: 7 Styczeń 2009 godzina: 15:04

    Zmniejszenie aktywnosci Slonca moze byc przyczyna dzisiejszych zmian klimatycznych Ziemi. A mianowicie chodzi mi o obnizenie sredniej temperatury powietrza na globie.

    Gdzie znalazłeś takie informacje?? :I Średnia temperatury na naszym globie sukcesywnie wzrasta.A to wszytko za sprawą Co2.Co do artykułu przyznam że dość interesujące dane.Chodź wątpię szczerze w to żeby ta informacja była bardzo niepokojąca.Nasza gwiazda ma swoje cykle kiedy to raz świeci jaśniej raz tak jak by wstrzymywała swój oddech.OD razu zdementuje plotki jakoby słońce przyczyniało się do globalnego ocieplenia na naszej planecie.Ma wpływ ale w zaledwie ułamkach %.I jest on nie wielki.Prostym przykładem jaki może nam zobrazować globalne ocieplenie to wykonanie doświadczenia z akwarium,które opisałem na swoim forum http:/forum.zmianyklimatyczne.info Kto hodował kiedyś rybki ten wie jak bardzo ważnym aspektem jest dbanie o ekosystem by nie zachwiać jego równowagi.
    Pozdrawiam i zapraszam na :
    http://www.zmianyklimatyczne.info
    Pierwszej w Polsce jeszcze nie oficjalnej organizacji Polskich Badaczy Klimatu w skr. PBK.

  16. brzydki ron data: 7 January 2009 godzina: 18:56

    no ladnie, w 2012 mistrzostwa w polsce, wprowadzenie euro i zmiana biegunowosci ziemii… :f

  17. Critchton data: 7 January 2009 godzina: 19:02

    I Średnia temperatury na naszym globie sukcesywnie wzrasta.A to wszytko za sprawą Co2

    A Ty gdzie znalazłeś informacje? Prawdopodobnie w innym miejscu niż michal. A kto ma rację, to się nie dowiemy. Przeciwników teorii o globalnym ociepleniu i wpływie Co2 w świecie naukowym jest znacznie więcej niż zwolenników niestety. Wszystko zależy jak sobie dobierzesz fakty.

  18. 100piwdlapiotsza data: 7 January 2009 godzina: 19:05

    lepiej żeby w tym 2012 był ten koniec świata …. bo jak nie zdążymy z euro to i tak cała europa zrobi nam z dupy jesień średniowiecza :P

  19. Opisy na gadu data: 7 January 2009 godzina: 19:42

    Łukasz, odwiedź tą stronę: http://www.rp.pl/artykul/2,230987.html i ja uważam, że wszelakie informacje o Co2 to wierutna bzdura, Co2 występuje w atmosferze w sposób naturalny. Człowiek produkuje ok 5% Co2 występującego w atmosferze – myślisz, że taka ilość jest w stanie coś zmienić?

  20. Bb data: 7 January 2009 godzina: 19:53

    Drogi Łukaszu K, zwolenniku zmian klimatu za sprawą CO2, weź sobie chłopie porównaj wykres aktywności słońca z wykresem zmian temperatur, a będzie mieć odpowiedź. Tyle.

  21. adni data: 7 January 2009 godzina: 20:23

    “Według urzędującej w Genewie Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO) do połowy grudnia średnia temperatura przy powierzchni ziemi w 2008 r. wyniosła 14,31 st. C. Poprzednie lata XXI w. były o ułamek stopnia cieplejsze.” w 2007 r. temp była wyższa o 0,4 st.C. Wpływ Co2 jest dużo bardziej skąplikowany niż przedstwiony – NIE ma prstej zaleznosci wiecej Co2 – wieksza temp. – generalnie to ilość Co2 jest bardziej skutniem , a nie przyczyna wyższej temp.
    “Zmniejszenie aktywnosci Slonca moze byc przyczyna dzisiejszych zmian klimatycznych Ziemi. A mianowicie chodzi mi o obnizenie sredniej temperatury powietrza na globie. Gdzie znalazłeś takie informacje??” – szok – ktoś kto redaguje strone o pogodzie , zmianach klimatycznych nie moze znaleść takich opracowań – może czas zająć się czymś innym … ;-)

  22. ajaj data: 7 January 2009 godzina: 20:34

    ojoj to macie problem mowa tu o sloncu a wy mi o ziemi pierozycie moze to zbedna uwaga ale bez slanca nie bedzie ziemi a tak na marginesie to wy wxszyscy jakis doktorat a moze profesore macie kurna to ta polska bogata jest

  23. Elektris data: 7 January 2009 godzina: 20:48

    Ostatni gasi…..słońce :/

  24. Sensu data: 7 January 2009 godzina: 22:44

    Jak widać co raz bliżej 2012 to są co raz ciekawsze zjawiska zwróćcie uwagę na kryzys gospodarczy jak państwa zalegające zapłatą Rosji za gaz (np Ukraina, Polska itp) to zacznie się ostra wojna ponieważ ROSJANIE NIE MAJĄ FINANSÓW więc słońce z tej str. tu wojny a tam przyroda ;/ kijowo zacznę się modlić…

  25. Łukasz_K data: 7 January 2009 godzina: 22:47

    Przetłumaczę to więc bardziej łopatologicznie ;)
    Istnieje oczywiście szereg ,,teorii” na temat powstania globalnego ocieplenia.Oczywiście nie można odrzucić teorii jako by słońce nie miało wpływu na ocieplanie się klimatu na naszym globie.Ale totalną bzdurą i próba zatuszowania szkodliwej działalności człowieka jest właśnie podany mit świadczący o tym że wina leży po stronie cyklicznych aktywności słonecznych i tylko i wyłącznie po tej stronie.
    Może zacznijmy od prostego doświadczenia na jakie kiedyś natrafiłem przy hodowli rybek:

    Hodując stadko (50szt.) rybek w akwarium o pojemności 50litrów przy małej szacie roślinnej i utrzymywanych normach stężeń rożnych substancji chemicznych w wodzie,rybki można by rzec ,,fruwały ze szczęścia”.Rybki te były młode dopiero po osiągnięciu pełnych swoich wymiarów (3cm) i wydaniu potomstwa,które dodatkowo zarybiało zbiornik zaczęły się dziać problemy w hodowli.Początkowo ryby nie przyjmowały pokarmu,po czym zaczęły zdychać.Pogorszyła sie jakość wody,osiadły glony na szybach,woda zmętniała i podniosła się jej temperatura.Oczywiście na pierwszy rzut oka wszystko wydawało by się być w jak najlepszym porządku,jednak że zgłębiając swoją wiedzę na ten temat,doczytałem iż każdej rybce a dokładniej każdemu 1cm. ciała rybki odpowiada przestrzeń 1litra wody.Naturalną sprawa stał się fakt że zbiornik został przerybiony aż 3krotnie.Przerybienie spowodowało podniesienie się szkodliwych substancji takich jak azotyny,azotany które w późniejszym stadium przekształciły sie w amoniak.Rośliny nie nadążały z pochłanianiem szkodliwych substancji,przerybienie doprowadziło również do znacznego podwyższenia temperatury….
    Po co to pisze?Po to by zobrazować jak hodowla rybek w zbiorniku który ma 50 litrów,i który został przerybiony aż 3 krotnie przekłada się na naszą planetę.
    Ryby jako ludzie których populacja ciągle się zwiększa.Szkodliwe substancje jako wytwory ludzkich odpadków zarówno fizjologicznych jak i powstałych na wskutek używania urządzeń elektrycznych powodujących podnoszenie się temperatury w pokojach co w wielomilionowych nakładach przeobraża się również na podwyższenie temp. ziemi w skali niezauważalnej gołym okiem a dopiero porównywalnej na podstawie wieloletnich obserwacji.Do urządzeń elektrycznych można również zaliczyć wszystkie te czynniki które nie tylko wytwarzają ciepło jak i również powodują emisje CO2!!Tu można i należy wspomnieć o hodowli bydła przeznaczonego na ubój.Które to w Holandii w chwili obecnej w liczebności przewyższa 7 krotnie liczebność tamtejszej ludności!!!!!!Tamtejszym hodowcom polecono redukcję pogłowia o 1/4 by zaoszczędzić wycinanie lasów pod coraz to nowe pola do hodowli bydła.I tu mała ciekawostka:1 krowa wytwarza 23 tony obornika rocznie.10 świń wytwarza 21 ton gnoju rocznie.Problem z narastającymi odchodami powstaje więc coraz większy,występując na dużych przestrzeniach przyczynia się do kwaśnych deszczów oraz zanieczyszczenia wody i gleby.Amoniak z hodowli zwierząt jest główną przyczyną kwaśnych deszczów.Gdzieniegdzie wywołuje on ponad 70% zakwaszenia.I tak też było w moim doświadczeniu z rybkami.Amoniak przyczynił się do wyginięcia większej populacji rybek niszcząc przy tym całą roślinność.Umierająca(w naszym przypadku wycinana) roślinność (lasy tropikalne i nie tylko)która jest domem dla ok.90procent wszystkich gatunków żyjących na Ziemi jest niszczona z prędkością obszaru Wlk.Brytanii rocznie.Niszczenie lasów deszczowych w Ameryce Łacińskiej wyemitowało do atmosfery ponad 1 400 000 000 ton dwutlenku węgla,od 1970 roku.71procent byłych lasów Kostaryki stanowią pastwiska.Nepal utracił około polowy swych lasów,a to dla produkcji zwierzęcej.Nowe pastwiska są w stanie wyżywić jedną sztukę bydła z zaledwie hektara.W roku 1991 Ameryka Łacińska wyeksportowała niemal 8 000 000 ton soi!!!!.Głównie jako paszę dla naszego bydła,które spożywają wszyscy weganie.Zawartość metanu w atmosferze wzrasta więc o 1% rocznie i w 18 % przyczynia się do globalnego ocieplenia a 18% światowej emisji metanu pochodzi z hodowli zwierząt,które hodujemy dla tych wszystkich którzy lubią wstąpić do McDonalda,KFC itp. Na całym świecie hoduje się ponad 1 300 000 000 sztuk bydła.26% metanu powstałego z Wlk. Brytanii pochodzi z hodowli zwierząt a corocznie w Wielkiej Brytanii 1 150 000 ton metanu pochodzącego z hodowli zwierząt wzmaga efekt cieplarniany!!!!.Kolejnym problemem jaki wzmaga upadek naszej cywilizacji jest problem odłowu ryb gdzie 9 z 17 największych łowisk chyli sie ku upadkowi bo wszystkie pozostałe osiągnęły już swe limity!!Heh a co ciekawe na świecie wydaje się 124 mld dolarów rocznie na połów ryb o wartości 70 mld dolarów…. Czyż to nie jest marnotrawstwo? I po co to wszystko!!!!?? po co?po to by zwiększyć zapotrzebowanie na żywność milionowych populacji ludzi.Tyle tylko że w Morzu Północnym choruje 40% wyławianych ryb…a większość z nich posiada już nowotwory.Ocenia się,że 240 00 ton PCB(substancji zabronionych w Wlk. Brytanii od 1980r.) wpuszczono do mórz i oceanów.Pomyślmy jak może wyglądać takie składowanie zwierząt na import?Weźmy np takie łososie,bardzo ruchliwe ryby,które hoduje sie stłoczone w ilości 15kg na 1 metrze kwadratowym bądz przyjrzyjmy się fermom drobiu gdzie w jednej hali znajdują się miliony kurczaków często okaleczanych schorowanych,trafiających na eksport a dokładniej na nasze stoły..38% światowego zboża zużywa się jako pasze i przeciętnie z każdych 10 kilo zboża paszowego powstaje 1 kilo mięsa.Z reszty powstają odchody a mniej niż polowa ziemi potrzebnej na nawożenie mięsożercy wystarcza na wyżywienie wegetarianina,z czego zaś połowa wystarcza dla weganina.Sama tylko Wielka Brytania mogłaby wyżywić 250 000 000 wegan :]
    Gdyby cały świat przeszedł na dietę taka jak USA zaledwie polowa ludzkości miała by co jeść.Ludziom mydli się oczy na wszelkie sposoby!!Wyjść z tych patowych sytuacji jest wiele,wiele też czynników przekłada się na nasze globalne ocieplenie,a przecież to jest nasz jedyny dom o który powinniśmy dbać.Jest nas za dużo za bardzo eksploatujemy ziemię robiąc z niej ser szwajcarski.Wydobywając ropę naftową przyczyniamy się do zmian chemicznych mórz i oceanów które również wzmagają szereg procesów klimatycznych.Człowiek od zarania dziejów rozpoczął walkę z naturą ujarzmiając ją w każdym calu.Niegdyś ludziom do kopania dołów służyły łopaty dziś potężne koparki przekopują miliony ton ziemi.To co natura tworzyła miliony lat człowiek w zaledwie ułamku sekundy zdołał zniszczyć.I niszczy to nadal.Postęp technologiczny jest na takim etapie że spokojnie pozwolił by zahamować wszystkie czynniki powodujące globalne ocieplenie.Ale po co??Skoro przestawienie komunikacji miejskiej na bio paliwa pogrzebało by największe koncerny,rafinerie ropy,gazu czy benzyny na świecie.Cały świat musiał by się zmienić swoje nawyki a to jest naprawdę ciężkie do zrealizowania aczkolwiek nie jest to niemożliwe.Świat musi do tego dorosnąć tylko czy natura będzie czekała wiecznie?Czy wyeksploatowana zmęczona i zanieczyszczona ziemia nie odpowie głębokim westchnieniem??…..a mamy zaledwie 10lat…Potem na zmiany będzie już za późno…
    BB,ślepa Pańska wiara w to co pisze część naukowców,a ja podejrzewam iż rządy największych państw oraz najwięksi dostawcy surowców przemysłowych przekupili część naukowców by dementowała teorie jako by człowiek wpływał na klimat.Jak wiadomo,wyjawienie prawdy na temat tego iż człowiek jest odpowiedzialny w 98% za zachodzące w tak szybkim tempie zmiany klimatyczne na ziemi spowodowało by chaos.Musi być ktoś kto będzie zacierał ślady ktoś kto będzie dezorientował ludzi…Na szczęście nie wszyscy ślepo wierzą w bzdury jakimi ludzi,karmią niektórzy naukowcy.Tyle tylko że Ci sceptycy zawsze na końcu swojej wypowiedzi stawiają niejasno sprecyzowana wypowiedz a jest nią:
    Cytuje:
    Tak do końca nie wiadomo co wpływa na nasz klimat….
    I jest to doskonały akcent kończący wywody zbijające ludzi z właściwej ścieżki,dezorientując ich i uspokajając a równocześnie taki naukowiec nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności jaka obowiązuje wszystkich naukowców o przedstawianiu prawdziwych danych.Panie Bb jak można wierzyć w jeden…dwa artykuliki,które tuszują sprawy naszego diametralnego przeistaczania środowiska i zmieniania klimatu na ziemi,nie przeczytawszy tony innych artykułów,badań,prognoz na najbliższe lata.Oczywiście nie ma takiego umysłu na ziemi ani nie ma takiego komputera,który zdołał by obliczyć jak zmiany te posunął się w ciągu dziesięcioleci,przedstawiając dokładnie jak to będzie wyglądało i kiedy to nastąpi dlatego wszystkie prognozy podawane są mniej więcej.One są prawdziwe ale nie są dokładne gdyż jak wiadomo przyroda płata figle a wybiegając w przeszłość do ostatniego zlodowacenia,rozegrało się ono na przełomie 10lat…10lat i nastało ochłodzenie.Być może za 10lat życie na ziemi stanie się nieustanną walką o byt,a być może to dopiero spodka ludzi za 100lat.Tak czy siak ludzie nauki biją na alarm i coraz głośniej zaczyna się o tym mówić.Proszę wyedukować się we wszystkich możliwych kierunkach zanim Pan zacznie wydawać tak za przeproszeniem głupawe teorie jakoby słońce miało wpływ na zmiany na ziemi.Ja nie wykluczam całkowicie tej teorii że tak nie jest,ale jest to czynnik wpływający w zaledwie 1% i uchodzący za naturalny czynnik globalnego ocieplenia.Proszę również zrobić te doświadczenie które opisałem wyżej jeśli Pan nie potrafi tego przyswoić.
    Ehh….szczerze to ja nie mam pojęcia skąd biorą się Ci którzy wierzą w te brednie…jak można być takim egoistą myśląc o sobie o własnym świecie materialnym odsuwać sie od świata realnego od tych wszystkich głodów,które nękają ludzi i będą nękać jeszcze bardziej,od tych wszystkich anomalii pogodowych,które nas co chwile nękają z coraz to nową niewyobrażalną siła….Ja bym najchętniej postawił świat przed takim pytaniem…Czy warto jest zastanawiać się gdzie leży przyczyna?Czy warto jest siedzieć w pomieszczeniu w którym się pali i zastanawiać się co wywołało pożar??Do jasnej cholery ludzie….Czemu nie można temu zapobiegać jeśli mamy możliwość przeskoczenia przez mały płomień by ujść z życiem czemu tego nie robimy?? Czy czekamy na większy!!!!!Nie lepiej podjąć walkę?czy mamy coś do stracenia?Bo mi się wydaje że świat oszalał i tak jak przedstawiał Al Gore na jednej szali ważą się losy Ziemi na drugiej dobra materialne…Skoro mamy wybierać między Ziemia(której de facto ,,nie mamy”)a dobrami materialnymi,które uproszczą nam życie to nie dziwie się,że większość wybiera właśnie taka prostą drogę…Większość ma daleko gdzieś problem z jakim przyjdzie się zmagać przyszłym pokoleniom..NASZYM DZIECIOM!!które odziedziczą cały ten syf…Naprawdę czy trzeba wielkiego kataklizmu na skale światową by większość wytrzeżwiała!!??Ile Nasz Jan Paweł II mówił o szanowaniu ziemi…Charakterystycznym gestem Jego przybyłych pielgrzymek było całowanie Ziemi zaraz po wyjściu z samolotu…Przestańmy być próżni i jeśli nadal ktoś nie zgadza się z tym że człowiek wpływa na zmianę klimatu a jest katolikiem to niech zacznie szanować świat w którym przyszło mu żyć.Wystarczy działać nie trzeba się głowić skąd? po co? dlaczego? kto?….Dzisiejszy świat oferuje człowiekowi doskonałe technologie.Ich wykorzystanie w pełnych wymiarach,umożliwiło by człowiekowi już dawno stworzenie programu eksploracji planet.Nie oszukujmy się u nas robi się za ciasno…Zamiast borykać się z tym problemem….z czym się borykamy??Z głodem,chorobami i z samymi sobą bo nie umiemy racjonalnie myśleć i wykorzystywać naszą wiedzę do walki z tymi problemami.A nie zapomniałem….człowiek już wykorzystał swoje umiejętności i stworzył GMO….żywność genetycznie modyfikowaną…Tylko na logikę…Czy ingerencja w zmianę struktury molekularnej ludzkiego DNA nie zobrazuje się w powstaniem czegoś zupełnie innego?Bo ciężko będzie nazwać taką osobę człowiekiem..Efekty takich eksperymentów był wybuch w Czarnobylu…związki chemiczne związały się z ludzkim DNA modyfikując jego całą strukturę…Powróćmy więc do naszych roślin które są genetycznie modyfikowane…Padną za pewne pytania to co z tego człowiek to nie roślina człowieka się nie modyfikuje…bzdura bo wszystko co wchłaniamy jest przyjmowane przez nasz organizm i przyswajane i chyba każdy głupi o tym wie.Po co to pisze,po to żeby uzmysłowić,że nie zmieniamy tylko naszego świata ludzka głupota popycha do zmiany nas samych…Do spadku naszej odporności bo z kilograma mięsa po modyfikacjach genetycznych robi się 3kilo…Ludzie gdzie rozum nasz,jak można się z tym godzić…Nie wspomnę już o milionach zwierząt rzeżnych,które są w nieludzkich warunkach przetrzymywane i często schorowane trafiają na nasze stoły…A my je spożywamy..dostarczamy wciąż coraz to nowych chemicznych związków do naszego organizmu.Te wszystkie pestycydy które trafiają na roślinki trafiają również do naszych żołądków.Równie dobrze można było by kupować nawozy i nawozić gotowe jedzenie przed spożyciem odstawiając je na czas aż substancje się przegryzą.
    Pomińmy to wszystko przecież to nie prawda….prawda? nie chcemy o tym słyszeć ok trujmy się dalej..Ale wróćmy na moment jeszcze do naszych zmian klimatycznych.Hmmm no tak w zasadzie mamy taką samą sytuacje,patową,bez wyjścia.
    Reasumując czy chcemy dalej popychać nasz świat ku zagładzie?Czy nie lepiej skupić się na eksploracji planet?Czy nie lepiej zafundować sobie drogę ucieczki przed końcem naszej epoki holocenu i nadejściem kolejnej epoki zlodowacenia?
    Sądzę,że tylko człowiek bezmyślny jest teraz w stanie powiedzieć,przecież nic się nie dzieje poczekajmy ąz coś zacznie się dziać….Poczekajmy aż pomieszczenie,w którym wybuchł pożar obejmą wszędzie płomienie.
    Czy trzeba nam tego?….niech to pozostanie głęboką refleksją każdego z nas….

    ps. Apeluje o zachowanie zdrowego umysłu i logiczne myślenie,które uchroni nas od mydlenia oczu,od wpajania głupot na temat zmian klimatu jako by to były rzekomą bujdą…

    Nie warto rozmyślać tylko raczej proponował bym działać.Skoro i tak wszyscy są zgodni że globalne ocieplenie i tak nas czeka…Bo tak jak pisałem głupotą ludzką jest siedzenie w ,,palącym się pomieszczeniu i dyskutowanie co wywołało pożar”

    Jeszcze raz gorąco zapraszam:
    http://www.zmianyklimatyczne.info

  26. sad data: 7 January 2009 godzina: 23:02

    Komisia Europejska powinna czym prędzej zorganizować szczyt głów państw na temat przeciwdziałania niepokojącym zmianom aktywności słońca!

  27. Łukasz_K data: 7 January 2009 godzina: 23:08

    Jeszcze jak można 3 grosze.
    To zrozumiałe że ktoś kto ma blade pojęcie o naszej planecie widząc wypowiedzi parudziesięciu naukowców stwierdzających że zmian klimatu nie ma bądź są ale nam nie zagrażają.Bazując na tych wypowiedziach i na ,,doświadczeniu,, rzekomym ów naukowców stwierdzić można takie osądy.Ale to jest garstka osób dla których takie wyjście jest wygodne.Dla których rzeczą najważniejszą jest nauka,reaktory jądrowe i inne eksperymenty jakich ekolodzy nie popierają.Jeśli ktoś lubi otaczać się w ,,syfie” proszę bardzo ale niech każdy tworzy sobie swój własny ,,syf” u siebie w domu.

  28. lolek22 data: 7 January 2009 godzina: 23:15

    Nie ma co panikować jeszcze 3 lata a wątpię żeby coś się miało stać ;] w końcu nie ma co ,końców świata to miało być już ze 20 razy i dupa nic nie było. A takie sytuacje ze słoneczkiem pewnie zdarzają się dość często (oczywiście jeśli mówimy o 4 miliardach lat naszej gwiazdy) ale my obserwujemy to pierwszy raz i ludzie mają problemy no normalnie jak by nie mieli innych zmartwień . Prędzej się nawzajem powybijamy niż słoneczko zgaśnie :)

  29. Opisy na gadu data: 8 January 2009 godzina: 00:04

    Łukasz, to wytłumacz mi, skąd wzięły się anomalie:
    “Wystarczy wspomnieć o “małej” epoce lodowcowej z przełomu XVII i XVIII wieku. Wtedy rok do roku większość rzek w Europie była zamarznięta, podobnie jak Bałtyk. Do Szwecji jeździło się po zamarzniętym morzu saniami. Podróżni zatrzymywali się w karczmach stawianych na środku skutego lodem morza. Wcześniej mieliśmy ocieplenie – tak zwane średniowieczne, kiedy średnia temperatura globalna była wyższa niż obecnie. Jeszcze wcześniej była niezwykle zimna epoka Merowingów i poprzedzające ją ocieplenie zwane rzymskim, od cesarstwa rzymskiego.”

    Fragment pochodzi z artykułu podanego przeze mnie w poprzednim linku.

    Przecież wtedy ludność nie produkowała takiej ilości Co2, czy innych gazów tzw cieplarnianych. a to że było pełno ognisk… one tak wpływały?

  30. Kryzys data: 8 January 2009 godzina: 00:09

    Kryzys gospodarczy także można odczuć na słońcu… w końcu jest na skalę światową :)

  31. Neratin data: 8 January 2009 godzina: 11:44

    “Łukasz, odwiedź tą stronę: http://www.rp.pl/artykul/2,230987.html

    To wywiad przeprowadzony przez “Rzeczpospolitą” z lekarzem. Niezbyt wiarygodne źródło informacji o klimatologii, prawda?

    “i ja uważam, że wszelakie informacje o Co2 to wierutna bzdura, Co2 występuje w atmosferze w sposób naturalny. Człowiek produkuje ok 5% Co2 występującego w atmosferze – myślisz, że taka ilość jest w stanie coś zmienić?”

    100 ppm z pnad 387 ppm ditlenku węgla znajdującego się obecnie w atmosferze ma pochodzenie przemysłowe. To prawie 40% – i tak, taka ilość jest w stanie zauważalnie zmienić właściwości radiacyjne atmosfery.

    “Łukasz, to wytłumacz mi, skąd wzięły się anomalie:
    [...]
    Przecież wtedy ludność nie produkowała takiej ilości Co2, czy innych gazów tzw cieplarnianych. a to że było pełno ognisk… one tak wpływały?”

    Czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że stężenie gazów cieplarnianych (niezależnie od pochodzenia) nie są jedynym czynnikiem mającym wpływ na klimat? I że poza nim znaczenie ma także aktywność słoneczna i wulkaniczna?

    Patrz np.

    http://www.ipcc.ch/graphics/graphics/ar4-wg1/jpg/fig-6-13.jpg

    Nawiasem mówiąc, jedynym źródłem informacji dla autora powyższej notki był blog Anthony’ego Wattsa, który ma zwyczaj dość dziwnej i wybiórczej interpretacji danych. Np. pomiary GCR (czyli cząstek promieniowania kosmicznego, a nie ‘emisji neutronów’ jak napisano powyżej) pochodzą tylko z jednej fińskiej stacji. Inne nie pokazują nic niezwykłego. Ma to o tyle duże znaczenie, że pomiary zależą od umiejscowienia geograficznego stacji (wpływu pola magnetycznego Ziemi).

  32. Łukasz_K data: 8 January 2009 godzina: 12:00

    ,,To wywiad przeprowadzony przez “Rzeczpospolitą” z lekarzem. Niezbyt wiarygodne źródło informacji o klimatologii, prawda?”

    Dla mnie żadne :) Naprawdę nie opierajmy się na kilku artykułach.Proponuje dokładnie przeczytać kilka postów wyżej moją wypowiedź.
    Że tak zapytam oglądał ktoś z Was niewygodną prawdę?? Albo drugi świetny film Ziemia ??
    All Gore dostał pokojową nagrodę Nobla za rozpowszechnianie wiedzy o klimacie ziemi. Proszę obejrzeć te filmy potem zapraszam do dyskusji na moje forum http://www.forum.zmianyklimatyczne.info/
    I ja nie twierdzę że tylko Co2 ma tu tylko i wyłącznie wpływ.Ale w głównej mierze jest to najistotniejszy czynnik prowadzący do przyśpieszania globalnego ocieplenia.

  33. kibic data: 8 January 2009 godzina: 13:03

    Gdy zachodzące słońce oświetli okolice pośladków figury Chrystusa w Rio de Janeiro, zakładam pelerynę zrobioną przeze mnie domowym przemysłem ze sprasowanych liści filodendrona i ruchem logarytmicznym udaję się na stadion Lecha Poznań, gdzie z serdecznym uśmiechem wołam przez megafon: “Legia miszcz!”

  34. Łukasz_K data: 8 January 2009 godzina: 14:53

    A potem kupuję słownik poprawnej polszczyzny i sprawdzam jak pisze się słowo ,,miszcz” ^^

  35. kibic data: 9 January 2009 godzina: 13:05

    Ja jestem bardzo inteligentnym kibicem i proszę mnie nie obrażać! Wiem na przykład że kto wygrał w bitwie pod Verdun (Francuzi), wiem kto jest obecnie prezydentem Francji (Nicholas Sarkozy), wiem jak się nazywa stolica Chile (Santiago) a nawet kto napisał “Pieska przydrożnego” (Miłosz).
    Już spieszę z wyjaśnieniem primo “miszcz” jest w cudzysłowie, secundo gdyby nawet nit był obowiązuje licentia poetica.

  36. Parsifal data: 10 January 2009 godzina: 10:57

    Polecam przeczytanie ksiażki “Maszyna Wiecznosci” Johannes and Peter Fiebag. Ona duzo wyjasnia. jesli dobrze poszukacie znajdziecie pewna zaleznosc pomiedzy domniemanym kalendarzem Aztekow o roku 2012 a tym o czym pisze ksiazka.

  37. Agit data: 10 January 2009 godzina: 12:03

    Łukasz,
    Oczywiście masz rację. Ludzkość namieszała na naszej planecie i pewnie nam się za to oberwie. Jednak moim zdaniem prawdziwym skutkiem nie będzie Globalne Ocieplenie, ale nowe choroby, mutacje roślin itp.
    Jednak ja uważam że ilość CO2 nie ma większego wpływu na temperaturę naszej planety. Większy wpływ ma aktywność słońca. Przecież nawet jeśli znacznie zwiększy się jego ilość, to i tak łączna ilość gazów cieplarnianych w atmosferze zmieni się dużo mniej znacznie. Wynika to głównie z tego że CO2 nie jest najliczniejszym gazem cieplarnianym w naszej atmosferze a zawartość najliczniejszego zależy głównie od temperatury otoczenia i energii która dociera do nas ze słońca.
    “Para wodna jest najważniejszym gazem absorbującym promieniowanie (sama powoduje 36% – 66% bezpośredniego efektu cieplarnianego), razem z chmurami jest odpowiedzialna za od 66% do 85% efektu cieplarnianego. Sam CO2 odpowiada za 9% – 26%, podczas gdy O3 jest odpowiedzialny za 7%, a inne gazy cieplarniane (w tym głównie metan, tlenki azotu i freony) są odpowiedzialne za 8% efektu.”
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_cieplarniany#Wp.C5.82yw_poszczeg.C3.B3lnych_gaz.C3.B3w_na_efekt_cieplarniany
    Dlatego moim zdaniem mówienie że za wszystkimi naszymi problemami stoi CO2 to ściema i zasłanianie rzeczywistego problemu jakim jest miedzy innymi przeludnienie i poważne zatrucie środowiska. Samo CO2 nie zatruwa przecież środowiska. dobrze i łatwo się wchłania i można go przetworzyć lub składować. Nie mówię tu żebyśmy nie przestawali ograniczać emisji CO2, bo za jego emisją często stoi emisja takich syfów że aż strach pomyśleć i to to jest realnym problemem. Moim zdaniem prędzej umrzemy z powodu mutacji, czy braku żywności spowodowanym nieurodzajem niż z powodu podniesienia się ilości dwutlenku węgla w atmosferze.

  38. NIKT data: 12 January 2009 godzina: 22:59

    22.49: wg.teorii nt.aktywności słońca jego wyciszenie=oziębieniu Ziemi/co…widać/.
    Nie jest to zależność bezp.,przebiega niby tak:
    Wiatr słoneczny osłabia prom.kosmiczne,które to sprzyja tworzeniu się chmur…
    Mała aktywność Słońca= ZIMNA ZIEMIA…/chmury odbijają bezp.prom Słońca/
    Spadająca więc ciągle jego aktywność…wróży ZIMĘ tys.lecia?
    W Niemczech już się mówi o zimie stulecia…
    Nauka bezradna…wię co?DUCH???Czyj?

    ” A kiedy zima mijać będzie strasznie sroga…
    niech się twój naród/Polski…/ burzy nie ulęknie!”
    O ile pamiętam:ks.MAREK…ok.100 l.temu…

  39. JC data: 13 January 2009 godzina: 06:32

    Podobno 12 planeta układu słonecznego zwana planetą X lub Nibru itd zbliza sie do Ziemi co wplywa na nasz układ słoneczny jak i na samą Ziemię. Stad właśnie uspokojenie Słoneczka i duże zmiany mangetyczne na biegunach Ziemi o ktorych naukowcy już zaczynają mówić. Mozna w to wierzyc mozna i nie czas pokaże. Z innej beki Norwedzy zbudowali sobie Nowoczesna Arke Noego we wnetrzu góry za kilka Milionów $ i ciekawi mnie czy to tak tylko dla jaj wydali kika milionów.
    Sumując dużo postępujących po sobie zdarzeń i faktów można dojść do wniosku że coś się dzieje o czym my jak na razie nie musimy wiedzieć.

  40. grey data: 13 January 2009 godzina: 14:06

    Polecam oglądnąć film „global warming swindle” (dostępny tylko po angielsku – był na youtube z napisami pl ale ściągneli)

    http://video.google.com/videoplay?docid=288952680655100870

    a potem
    http://www.youtube.com/watch?v=IOqMoS6yccw
    dla rozluźnienia

  41. Neratin data: 14 January 2009 godzina: 09:32

    A ja polecam przeczytanie listy manipulacji i przekłamań zawartych w tym filmie

    http://www.ofcomswindlecomplaint.net/FullComplaint/TOCp1.htm

  42. NIKT data: 18 January 2009 godzina: 20:46

    20.38:Nibiru jak Nibiru…ale ktoś znający teMAT…powiedział,że ziemia się trzęsie jakoś nader dziwnie…:Tak jakby jakieś CIAŁO…w pobliżu”tańcowało”…
    Faktem jest,że seria tychże obiegła całą w ciągu ok.1 -mca!!!
    Od kilku lat podnosi się..Yelowstone…ok.45 st.szer.geo.płn. no a Nostradamus:
    Wielki ogień wytryśnie z ziemi k,Nowego Masta/bodaj/na 45 stopniu…
    ??????????????????????????
    No a co powiecie o głośnej sprawie z 14.10.08r?Miało być GIGA UFO…
    Może jest…NIEWIDOCZNE!Dla nich to…niĆ!!!
    Inna,rzecz ,że latało jakieś światełko przez trzy dni nad,,,Houston/17-19.11.08!/…
    No a przeciez znamy/?/:
    HOUSTON,MAMY PROBLEM! AStro?JA?N SKI?

  43. NIKT data: 18 January 2009 godzina: 21:08

    21.00: Z tym stanem słońca jest coś dziwnego: od kilku lat zaobserwowano też znaczący wzrost temp.jego pow.warstw: z 27 mln st.c do 49 mln.!!!
    Pewien gostek monitorujący to,obawiał się wręcz jego”BINGinięcia”…razem z nami OOczy-wiście…
    No i…od zawsze było ono uważane za BOGA/casus panującego 17 l.ojca Tutenchamona:Echnatona zmuszającego egipcjan do wiary w jedynego
    słonecznego:ATONA…/
    Tajemniczy Bóg Mądrości starożytnych Trismegistos…na swej tablicy mówi wręcz:
    To tyle o pracy słońca…
    Czyżby BOGOWIE…mieli nam coś do powiedzenia?

  44. waldi888231200 data: 21 January 2009 godzina: 16:33

    ,,Proszę wyedukować się we wszystkich możliwych kierunkach zanim Pan zacznie wydawać tak za przeproszeniem głupawe teorie jakoby słońce miało wpływ na zmiany na ziemi.”

    Sznowny Panie od rybek akwariowych , słońce daje na wszystkich pasmach olbrzymie ilości energi dla ziemi, z czego taki kolektor słoneczny na ziemi (czyli po przejściu zasyfiałego powietrza ) potrafi wyciągnąć 1000 Wat/h z 1m2 swojej powierzchni.
    Proponuję doświadczenie związane z klimatem:

    Mając 50m2 mieszkanie i wiedząc że czajnik ma 2kW grzałkę proszę odpalić 25 czajników bez zamykania pokrywki na 12godzin w tym mieszkaniu i szybko się pan zoriętuje ile energi dostarcza słońce i czy ma wpływ na klimat w tym mieszkaniu.

    Nasz klimat zależy od aktywnosci słonecznej a ludzie swoim niedbalstwem i beztroską (a może ignorancją) mogą się najwyżej otruć chemicznie syfem emitowanym do powietrza lub udusić jeśli nie przestaną niszczyć przyrody produkującej tlen.

    Aktywność słoneczna (a wiec i nasze pole magnetyczne) tak naprawdę nie wiadomo od czego zależy (prawdopodobnie od strumienia plazmy i elektronów z głębi kosmosu) .
    Stare cywilizacje wymyśliły zodiak jako najdłuższy znany kalendarz i być może rozszyfrowanie co oznacza naprawdę słowo wodnik mogłoby coś powiedzieć o zbliżającej się przyszłości.

  45. waldi888231200 data: 21 January 2009 godzina: 16:43

    Ad2.
    ,,tzw. teoria elektronicznego kosmosu to stek pseudonaukowych bzdur bez żadnych dowodów (nawet teoretycznych). Równie dobrze możemy założyć, że słoneczne krasnoludki pojechały na wczasy i przestały dorzucać do pieca”

    Elektrycznego cyborgu i nie obrażaj krasnoludków.

  46. Łukasz_K data: 23 January 2009 godzina: 13:12

    eh powiem tak.
    Każdy z nas ma swoje racje,każdy z nas ma inne poglądy na temat globalnego ocieplenia.Pomijam w tej chwili fakt,że więcej dowodów jest odnośnie globalnego ocieplenia i zwolenników teorii Co2.

    Pytanie jakie stawiam każdemu czy jest sens debatować nad tym co jest przyczyną? Jedni mówią aktywność słoneczna ok ale skoro nie mamy na nią wpływu to nic nie zrobimy.Posłuchajmy więc tych,którzy twierdzą,że winą jest Co2.
    Powiedzcie mi czy to jest takie okropne,przestawienie się na źródła odnawialnej energii czy złe jest dbanie o czystość środowiska,o czyste powietrze o to byśmy się nie truli i dobrze odżywiali? Tu trzeba być chorym na umyśle żeby dbać o swój interes kosztem wszystkich ludzi.Kosztem degradacji środowiska.Na logikę :] Jest nas za dużo o wiele za dużo eksploatujemy Ziemię na potęgę.Nie jest to dobre i na pewno korzystnie na środowisko nie wpływa.Ja cały czas powtarzam i nie mogę pojąć jednej prostej kwestii. Skoro ekologia nam nie szkodzi a wręcz przeciwnie pomaga dlaczego ludzie chcą to wszystko niszczyć? Dbać o swoje własne interesy…Ktoś powiedział to piekielna machina,której nikt nie zatrzyma. Może i miał rację….Ja osobiście uważam,że to do niczego dobrego nas nie doprowadzi.
    Przeanalizowałem wiele źródeł dotyczących wszystkich dziedzin związanych z klimatem.Trafiłem na ciekawe artykuły dotyczące wizji końca świata.Przebrnąłem przez Apokalipsę.Nie mam zamiaru szerzyć tu jakichkolwiek herezji ale to co się dzieje na świecie może napawać lękiem.Proponuję prześledzić Apokalipsę-interpretując zwiastowania 7 pieczęci przekładając to na obraz naszego świata.Oraz powiązać to na koniec ze słowami Ojca Świętego-,,Módlcie się bo koniec jest bliski”
    Obawiam się że tego nikt nie zatrzyma.
    Mamy coraz gwałtowniejsze kataklizmy o niespotykanych dotąd siłach.
    Najłatwiej jest mówić osobom,które takich kataklizmów nie widziały na własne oczy,że to nic wielkiego i że takie kataklizmy zdarzały się od wieków.
    Proszę bardzo niech każdy wierzy w to co chce.
    I tak zostanie odpowiednio rozliczony.Ludzkiej mentalności nikt nie zmieni.Jeśli sam się człowiek nie nawróci to nikt ani nic go nie powstrzyma.

    Proponuję zatem skończyć debatę a rozpocząć doświadczenia za i przeciw.
    Myślę,że Ci którzy mają tu najwięcej do powiedzenia i walczą o swoje racje powinni to udowodnić.Mam nadzieję,że każdy zwolennik teorii globalnego ocieplenia powinien śledzić wszystkie procesy zachodzące na naszej planecie.Włączyć się również w akcję ostrzegania innych przed nimi.
    Dla wszystkich zainteresowanych i chętnych,udostępnię informację dotyczącą mojego projektu:
    zmianyklimatyczne@gmail.com
    Pozdrawiam i życzę więcej szacunku zarówno dla nas samych jak i otaczającego nas świata.

  47. Mikelis data: 29 January 2009 godzina: 13:20

    Witajcie.
    Na początek napiszę oto taką małą obserwcję:
    W atmosferze Marsa jest ponad 95% CO2 a średnia temperatura na Marsie wynosi poniżej minus 60 st. C.
    A teraz pytanie: jak się ma stężenie dwutlenku węgla w atmosferze planety do wartości średniej temperatury tejże?
    Czy temperatura zależy tylko od składu atmosfery czy też od innych czynników, jak: odległośc planety od macierzystej gwiazdy (w tym przypadku Słońca), kształtu orbity, kąta nachylenia osi planetarnej czy też obecności księżyców?
    W przypadku Marsa lodowate zimno należy przede wszystkim tłumaczyc znacznym oddaleniem od Słońca, które jest podstawowym żródłem ciepła i światła dla planety. Drugą przyczyną jest niewielka gęstosc atmosfery Marsa, trzecią – brak aktywności geologicznej, wulkanicznej (z niej wynika ta poprzednia)
    Nie rozumiem naukowców twierdzących, że Słońce nie ma wpływu na ziemski klimat. A przecież gdyby nie one, Ziemia byłaby zamarzniętą na wieki kulą skał i lodu. Spójrzcie sobie np. na Plutona czy księżyce Urana, Neptuna albo Saturna; a nawet na Marsa.
    Powtarzam raz jeszcze: Słońce ma decydujący wpływ na to, co dzieje się na Ziemi i w jej atmosferze. W drugiej kolejności stoi aktywnośc samej Ziemi: wybuchy wulkanów, ruch płyt tektonicznych (zmiana położenia lądów i oceanów względem siebie wymusza zmiany klimatyczne), dopiero na samym końcu jest aktywnośc życia, ktora jest pochodną ww. czynników.
    Na koniec dodam jeszcze, że w okresie karbonu i permu stężenie CO2 było znacznie wieksze niż obecnie, a klimat znacznie chłodniejszy i suchszy niż to jest teraz.
    Pozdrawiam

  48. Neratin data: 2 February 2009 godzina: 11:27

    “Nie rozumiem naukowców twierdzących, że Słońce nie ma wpływu na ziemski klimat.”

    Nikt nie twierdzi, że Słońce nie ma wpływu na ziemski klimat. Chodzi natomiast o to, że obserwowanego ocieplenia nie da się wyjaśnić zmianami aktywności słonecznej z tego prostego powodu, że są one zbyt małe.

    “Powtarzam raz jeszcze: Słońce ma decydujący wpływ na to, co dzieje się na Ziemi i w jej atmosferze. W drugiej kolejności stoi aktywnośc samej Ziemi: wybuchy wulkanów, ruch płyt tektonicznych (zmiana położenia lądów i oceanów względem siebie wymusza zmiany klimatyczne), dopiero na samym końcu jest aktywnośc życia, ktora jest pochodną ww. czynników.”

    W skali czasowej, o której mówimy (kilkuset lat) aktywność tektoniczna i wulkaniczna również jest zbyt mała, by mogła mieć cokolwiek wspólnego z obserwowaną zmianą klimatu.

    “Na koniec dodam jeszcze, że w okresie karbonu i permu stężenie CO2 było znacznie wieksze niż obecnie, a klimat znacznie chłodniejszy i suchszy niż to jest teraz.”

    Stężenie CO2 było znacznie wyższe w późnym permie, kiedy klimat był znacznie CIEPLEJSZY niż obecnie (a Ziemia pozbawiona polarnych czap lodowych).

    W okresie zlodowacenia karbońsko-permskiego stężenie CO2 było w okolicach 300 ppm, a więc niższe niż obecnie.

  49. inhet data: 10 February 2009 godzina: 20:35

    Niższe niż obecnie było także w okresie późnośredniowiecznego małego optimum klimatycznego, a mimo to było wówczas znacznie cieplej niż teraz. Nie wiem dlaczego ten temat jest tak skrzętnie omijany przez zwolenników antropogennej hipotezy globalnego ocieplenia.
    Za to owo optimum – jak i kilka innych w ciągu ostatniego tysiąca lat – doskonale pokrywa się z długoletnimi okresami zwiększonej aktywności słonecznej.

  50. Neratin data: 14 February 2009 godzina: 23:33

    “Niższe niż obecnie było także w okresie późnośredniowiecznego małego optimum klimatycznego, a mimo to było wówczas znacznie cieplej niż teraz. Nie wiem dlaczego ten temat jest tak skrzętnie omijany przez zwolenników antropogennej hipotezy globalnego ocieplenia.”

    Po pierwsze, nie ma dowodów na to, że było “znacznie cieplej niż teraz” – wręcz przeciwnie.

    Po drugie, stężenie gazów cieplarnianych nie jest jedynym czynnikiem mającym wpływ na klimat

    Po trzecie w końcu, nikt tego tego tematu skrzętnie nie ukrywa.

    “Za to owo optimum – jak i kilka innych w ciągu ostatniego tysiąca lat – doskonale pokrywa się z długoletnimi okresami zwiększonej aktywności słonecznej.”

    Jak już pisałem, nikt nie twierdzi, że Słońce nie ma wpływu na klimat.

  51. chusty do noszenia dzieci data: 4 April 2009 godzina: 16:28

    Komisia Europejska powinna czym prędzej zorganizować szczyt głów państw na temat przeciwdziałania niepokojącym zmianom aktywności słońca!

  52. bojan1 data: 31 May 2009 godzina: 12:01

    Takich ludzi jak Łukasz,żeby było choć 1milion uważam ,że nie byłoby problemu z 2012rokiem.Ale cóż światem rządzi pieniądz i on zgubi ludzkość.Irakiem amerykanie się interesowali-bo ropa,wieże u siebie wysadzili bo tam w podziemiach były duże pieniądze,ktoś je zwinął a afryce nie taka niesprawiedliwość panuje,ale tam amerykanie nie jadą, nie ma tam kasy nie ma na czym zarobić.Tak na każdym kroku-Łukasz jestem ZA!!!!!!!!ale żeby nas były miliony!!!!

  53. slawek data: 24 July 2009 godzina: 15:21

    Jeżeli tak dalej będzie nie zaczniemy dbać o ziemie nie przestaniemy zanieczyszczać środowisko np woda powietrze ziemia co można powiedzieć tylko jedno będzie coraz gorzej można powiedzieć ze skończy się katastrofą i to widać i widzieć będziemy więcej niestety

Napisz komentarz

Ostatnie komentarze

Najnowsze artykuły

Tagi

RSS Czytaj w ITplotki.pl

RSS Czytaj w PS3mania.pl

RSS Czytaj w XBOXmania.pl

Odwiedź również

Archiwum